Niektóre sprawy
(1)
Mężczyzna zakażony przez szpital żółtaczką typu C dostał 314 tys. zł odszkodowania mimo, że na początku lekarze twierdzili, że zakażenie nie miało związku z ich szpitalem.
Marian P. w lutym 2005 r. przeszedł operację serca. Podczas zabiegu został zakażony nieuleczalną żółtaczką typu C. Choroba ta rozwijając się przez lata w organizmie prowadzi m.in. do martwicy wątroby i śmierci.
W procesach lekarskich często nie sposób wykazać z całą pewnością, w jakim momencie i w skutek jakich błędów pacjent stracił zdrowie. W tym przypadku lekarze również twierdzili, że zakażenie nie miało związku z przeprowadzoną w tym szpitalu operacją.
Jednak na podstawie zebranych materiałów kancelaria wykazała, że było inaczej i że do zakażenia doszło właśnie w okresie, kiedy Pan Marian P. przebywał w tym szpitalu.
Kancelaria doprowadziła do wypłaty poszkodowanemu odszkodowania w łącznej wysokości 314.350 zł.
(2)
Agata K. otrzymała za każdy 1% uszczerbku na zdrowiu zadośćuczynienie w wysokości 3.650 złotych. Towarzystwo ubezpieczeniowe początkowo proponowało kwotę wysokości 700 zł za 1 % uszczerbku na zdrowiu.
2 września 2006 r. przechodzącą wraz ze swoją matką przez przejście dla pieszych 11-letnią Agata K. potrącił samochód osobowy m-ki Audi A4. Pogotowie ratunkowe zabrało nieprzytomną dziewczynkę do szpitala, gdzie stwierdzono wstrząśnienie mózgu, wieloodłamowe złamanie kości prawej ręki oraz liczne stłuczenia i otarcia.
Poszkodowana spędziła w szpitalu dwa tygodnie, po czym okazało się, że złamana kość nie zrasta się prawidłowo. Konieczne było ponowne jej złamanie i złożenie raz jeszcze. Po zdjęciu gipsu, czyli łącznie po ponad 10 tygodniach od wypadku, rozpoczęła się żmudna i bolesna rehabilitacja. Pomijając fakt, iż przez trzy miesiące Agata K. nie mogła chodzić do szkoły, lekarz prowadzący stwierdził, że poszkodowaną czeka długa i kosztowna rehabilitacja.
Rodzina Agaty K. zwróciła się do naszej Kancelarii z prośbą o pomoc. Kancelaria wywalczyła w jej sprawie, za 30 % uszczerbku na zdrowiu łączną kwotę 141.967 zł, w tym 109.500 zł zadośćuczynienia i 32.467 zł odszkodowania. Choć ta kwota pieniędzy nie zwróci poszkodowanej czasu, jaki spędziła w szpitalach i gabinetach lekarskich, jednak pozwoli na szybszy powrót do pełni zdrowia.
(3)
12 maja 2007 roku w opla corsę wjechała rozpędzona ciężarówka. Siła uderzenia była tak ogromna, że mimo zapiętych pasów, kierująca oplem Jadwiga P. zmarła na miejscu. Zostawiła męża i dwójkę małych dzieci. Wyłącznym sprawcą wypadku był Pan Marek M., kierowca ciężarówki.
Rodzina popadła w dramatyczną sytuację finansową. Jadwiga P. była jedynym żywicielem rodziny. Po wypadku mąż zmarłej zupełnie się załamał. Przez ponad kwartał przyjmował bardzo silne środki uspokajające. Zwodzony przez towarzystwo ubezpieczeniowe wystąpił do kancelarii o pomoc w tej sprawie.
Nie ulega wątpliwości, iż żadna kwota pieniędzy nie zastąpi dzieciom matki, ani mężowi ukochanej żony, jednak 120 tys. zł, które wywalczyła kancelaria pozwolą dzieciom skończyć szkołę, a później studia.
(4)
W grudniu 2009 roku zgłosiła się do Kancelarii Pani Jadwiga B., która kilka miesięcy wcześniej była leczona w jednej z krakowskich klinik. Została poddana zabiegowi artroskopii lewego stawu barkowego. Zabieg ten miał na celu całkowite wyleczenie schorzenia. Operacja została przeprowadzona, a Pani Jadwiga B. uiściła opłatę w przekonaniu, że wszystko jest w porządku. Niestety objawy bólowe bardzo szybko powróciły. Po wykonaniu niezbędnych badań i zdjęcia RTG okazało się, iż zwapnienie, które miało być usunięte pozostało w niezmienionym kształcie i wielkości, co powoduje nawroty bólu w stawie barkowym. Klientka zaniepokojona brakiem efektów w leczeniu udała się na konsultację do innego lekarza, który w prywatnej opinii podważył trafność i prawidłowość wykonanych zabiegów. W tym wypadku nastąpiło nieuzasadnione otwarcie stawu barkowego, które nie doprowadziło do wykonania odpowiedniego zabiegu.
W niniejszej sprawie ważne znaczenie miał również fakt, iż pacjentka nie została prawidłowo poinformowana o możliwości niepowiedzenia się wykonywanej operacji. Pacjent ma prawo do pełnej informacji zarówno o swoim stanie zdrowia, rodzaju i sposobie przeprowadzenia planowanego zabiegu oraz o rokowaniach. Prawo pacjenta do informacji o ryzyku i skutkach zabiegu medycznego jest jednym z podstawowych praw pacjenta. Należy także wyjaśnić przewidywane wyniki pozytywne i skutki negatywne zastosowania poszczególnej metody, a także efekt niezastosowania żadnej. Orzecznictwo sądowe coraz częściej odwołuje się do pojęcia złej praktyki medycznej, w którym mieszczą się: błędy w sztuce medycznej, błędy w trakcie interwencji, ale również zaniedbania organizacyjne, a nawet brak należytej staranności i taktu w kontaktach z pacjentami.
W związku z powyższym pacjentka postanowiła dochodzić swoich praw i zgłosiła się do Kancelarii Teodorowski & Wojtaszak. Klinika przyjęła odpowiedzialność natychmiast po wystąpieniu Kancelarii z roszczeniem odszkodowawczym i wypłaciła świadczenie w żądanej wysokości. Na skutek naszej działalności Poszkodowana uzyskała nie tylko zwrot poniesionych kosztów, w tym opłaty za zabieg i kosztów leczenia, ale również kwotę zadośćuczynienia.
(5)
Dnia 26 kwietnia 2009 r. kierującym samochodem osobowym wjechał w czteroosobową grupę młodzieży wracającą z dyskoteki. Na miejscu zdarzenia śmierć poniosły trzy bardzo młode osoby, w tym 16-letnia Kamila. Rodzina, pomimo ogromnego bólu i cierpienia zwrócili się do naszej Kancelarii o pomoc.
Kancelaria oparła swoje roszczenie na novum ustawodawcy z 2008 r. umożliwiającym najbliższej rodzinie zmarłego uzyskanie zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Dotychczas przepisy umożliwiały jedynie uzyskanie odszkodowania za pogorszenie sytuacji życiowej na skutek śmierci bliskiej osoby.
Po trzymiesięcznej walce z Towarzystwem Kancelaria uzyskała kwotę 144.280,00 zł. Powyższa kwota z pewnością nie zastąpi ukochanej córki i siostry, ale chociaż w pewnym stopniu pozwoli na zabezpieczenie małoletnich sióstr i rodziców. Obecnie Kancelaria przygotowuje powództwo do sądu przeciwko TU o dopłatę świadczenia odszkodowawczego.
(6)
Dnia 11 lutego 2009 r. kierujący pojazdem VW Golf nie ustąpił pierwszeństwa, nie zachował szczególnej ostrożności i potrącił prawidłowo przechodzącą po wyznaczonym przejściu dla pieszych panią Jadwigę C. Wyrokiem z dnia 26.07.2009 r. za wyłącznie winnego uznano kierowcę Golfa.
Początkowo Poszkodowana nie chciała dochodzić odszkodowania. W końcu za namową rodziny, poprosiła Kancelarię o zajęcie się jej sprawą.
Nasza 86-letania Klientka doznała na tyle poważnych obrażeń, iż przez ponad rok była unieruchomiona w łóżku. Pierwszą wypłatą TU przyznało 31.000 zł zadośćuczynienia. Po odwołaniu dopłacono 32.000 zł zadośćuczynienia oraz przyznano 1.170 zł renty.
Z uwagi na fakt, iż złamana kość się nie zrosła Kancelaria zgłosiła powstałą nową szkodę do TU. Obecnie Poszkodowana oczekuje na kolejną komisję lekarską ze strony Ubezpieczyciela w celu uzyskania dopłaty odszkodowania.
(7)
W maju 2009 roku Paweł Z. w trakcie wykonywania czynności domowych uległ kontuzji polegającej na złamaniu V kości śródstopia prawego. Pacjent został zaopatrzony w gips na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym a następnie został skierowany do poradni chirurgicznej – celem kontynuowania leczenia. W poradni chirurgicznej lekarz potwierdził zastosowane leczenie i zapoznał się z przypadkiem Pawła Z. Leczenie trwało 8 tygodni, po upływie których gips został usunięty przez lekarza. Wtedy też okazało się, iż stopa prawa jest niesprawna, nie ma w niej czucia i opada. Kolejne badania przeprowadzone na zlecenie lekarzy Poradni Ogólnej wykazały, iż poprzez ucisk gipsu na stopę uszkodzony został nerw strzałkowy prawy. Pacjent został skierowany do Poradni Neurologicznej celem rozpoczęcia specjalistycznego leczenia. Z całej dokumentacji medycznej wynika, iż jedyną przyczyną uszkodzenia nerwu strzałkowego stopy prawej był ucisk spowodowany wadliwie założonym opatrunkiem gipsowym. Paweł Z. rozpoczął długotrwałe leczenie i rehabilitację, poddał się również skomplikowanej operacji przeszczepu nerwu z biodra. Przewidywany okres leczenia to dwa lata.
Kancelaria Teodorowski & Wojtaszak wystąpiła do towarzystwa ubezpieczeniowego szpitala, którego lekarz założył wadliwie gips. Ubezpieczyciel początkowo odmawiał wypłaty odszkodowania powołując się na opinie wydaną przez odpowiedzialny szpital. Kancelaria zwróciła się więc o wydanie dokumentacji z operacji przeprowadzonej w innym ośrodku wraz z opinią lekarza. Towarzystwo usiłowało jeszcze zwodzić Poszkodowanego, jednakże na skutek konsekwentnych działań Kancelarii udało się doprowadzić do wypłaty 25,300.00 zł zadośćuczynienia i odszkodowania. Suma ta nie zwróci panu Pawłowi Z. straconych miesięcy, jednakże umożliwi mu powrót do zdrowia.
(8)
W grudniu 2009 roku Pani Barbara W. odprowadzała wnuczkę do przedszkola, kiedy niespodziewanie przed samym wejściem poślizgnęła się na oblodzonych schodach. Upadła tak niefortunnie, że nastąpiło złamani kości biodrowej. Pani Barbara W. została odwieziona karetką do szpitala, gdzie została zaopatrzona w gips. Następnego dnia po wypadku zdarzenie zostało zgłoszone dyrekcji przedszkola. Została sporządzona notatka oraz przedstawieni świadkowie. Pani Barbara W. wystąpiła do towarzystwa ubezpieczeniowego o wypłatę należnego z tytułu poniesionej szkody zadośćuczynienia i odszkodowania. Ku zdziwieniu poszkodowanej, ubezpieczyciel odmówił wypłaty tłumacząc, że dyrekcja przedszkola zleciła posypanie schodów piaskiem, co czyni zadość obowiązkowi utrzymywania w należytym stanie chodników przed posesją. Poszkodowana zwróciła się do Kancelarii Teodorowski & Wojtaszak celem dochodzenia należnych jej roszczeń.
Kancelaria powołała się na regulacje, które nakazują właścicielowi nieruchomości m.in. uprzątnięcie błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż nieruchomości. Odnosząc się do powyższych przepisów należy podkreślić, iż samo usuniecie śniegu z chodnika nie stanowi dopełnienia obowiązków nałożonych na przedszkole. W związku z powyższym towarzystwo ubezpieczeniowe odpowiadało za szkody wyrządzone zaniedbaniami dyrekcji przedszkola. Na skutek działania Kancelarii Pani Barbara W. uzyskała należne jej zadośćuczynienie i odszkodowanie w kwocie adekwatnej do poniesionego uszczerbku na zdrowiu oraz konsekwencji w życiu prywatnym i zawodowym.


